Modlitewnik

Modlitwa

Rozważania tajemnic różańcowych dla młodzieży

Część 1
Wstęp
Uczyń znak krzyża i odmów:

Wierzę w Boga Ojca... (na krzyżyku)

Ojcze nasz...

Zdrowaś Maryjo... (za pogłębienie wiary)
Zdrowaś Maryjo... (za pogłębienie nadziei)
Zdrowaś Maryjo... (za pogłębienie miłości)

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu, jak była na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.

O mój Jezu przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze do nieba i dopomóż szczególnie tym, którzy najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia.
Zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie
„W szóstym miesiącu posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: «Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, «błogosławiona jesteś między niewiastami». Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca». Na to Maryja rzekła do anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?» Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego». Na to rzekła Maryja: «Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!» Wtedy odszedł od Niej anioł”. (Łk 1, 26-38)

Są takie sprawy w życiu, o których musisz zadecydować sam, zupełnie sam. Są decyzje, które zupełnie sam musisz podjąć, bo nikt inny nic zrobi tego za ciebie. Taką sprawą jest wiara. Masz wolną wolę. Możesz przyjąć wiarę lub ją odrzucić. Możesz słuchać Boga, ale możesz też Mu się sprzeciwić. Masz zdecydować sam z kim chcesz być, komu służyć. Zupełnie sam. Bo nikt inny nie zrobi tego za ciebie. Wolność jest pięknym darem od Boga, ale z wolnością łączy się odpowiedzialność i o tym nie mogę zapominać.

Ojcze nasz...

Zdrowaś Maryjo... x10

Chwała Ojcu...

O mój Jezu...
Nawiedzenie św. Elżbiety przez Najświętszą Maryję Pannę
„W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w pokoleniu Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: «Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana»„. (Łk 1, 39-45)

Są takie wartości, których nie możesz zatrzymać dla siebie, tylko dla siebie. Są wartości, którymi powinieneś dzielić się z innymi. Jeśli jesteś chrześcijaninem, to również powinieneś dążyć do tego, aby stać się człowiekiem, który odnalazł Boga. Po czym poznasz, że jesteś na dobrej drodze? Po pokoju w sercu. A jeśli już jesteś blisko Boga, to nie powinieneś Go zatrzymywać tylko dla siebie. On należy do wszystkich więc dziel się Nim, dziel się dobrem z innymi.

Ojcze nasz...

Zdrowaś Maryjo... x10

Chwała Ojcu...

O mój Jezu...
Narodzenie Pana Jezusa
„W owym czasie wyszło rozporządzenie Cezara Augusta, żeby przeprowadzić spis ludności w całym państwie. Pierwszy ten spis odbył się wówczas, gdy wielkorządcą Syrii był Kwiryniusz. Wybierali się więc wszyscy, aby się dać zapisać, każdy do swego miasta. Udał się także Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawidowego, zwanego Betlejem, ponieważ pochodził z domu i rodu Dawida, żeby się dać zapisać z poślubioną sobie Maryją, która była brzemienna. Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie”. (Łk 2, 1-7)

Nie możesz zamknąć siebie, swojego mieszkania, swojego serca i swojego życia na wszystkie możliwe klucze. Nie możesz zajmować się tylko sobą. Pismo Święte mówi, że nikt z nas nie żyje dla siebie i nie umiera dla siebie. Pomagaj drugiemu człowiekowi na tyle, na ile potrafisz, bo zamykając gospodę swojego serca przed innymi, zamykasz ją przed Chrystusem, nawet o tym nie wiedząc, i sytuacja sprzed 2000 lat, znów się powtarza.

Ojcze nasz...

Zdrowaś Maryjo... x10

Chwała Ojcu...

O mój Jezu...
Ofiarowanie Pana Jezusa w Świątyni
„Gdy potem upłynęły dni ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, przynieśli Je do Jerozolimy, aby Je przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu. Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego. A żył w Jerozolimie człowiek, imieniem Symeon. Był to człowiek prawy i pobożny, wyczekiwał pociechy Izraela, a Duch Święty spoczywał na nim. Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż zobaczy Mesjasza Pańskiego. Za natchnieniem więc Ducha przyszedł do świątyni. A gdy Rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby postąpić z Nim według zwyczaju Prawa, on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił: «Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów: światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela». A Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: «Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu»„. (Łk 2,22-35)

Najłatwiej dać to, czego nie potrzebujesz, czego masz w nadmiarze, co niewiele kosztuje. Najłatwiej dać to, co nie należy do ciebie, co znalazłeś przypadkowo na ulicy. Najłatwiej dać to, co nigdy nie miało dla ciebie żadnej wartości. A Bóg czeka na dzień, kiedy zamiast zbędnych resztek, dasz Mu siebie. Kiedy zamiast pójść na modlitwę, „bo trzeba”, pójdziesz na nią, „bo chcesz”.

Ojcze nasz...

Zdrowaś Maryjo... x10

Chwała Ojcu...

O mój Jezu...
Znalezienie Pana Jezusa w Świątyni
„Rodzice Jego chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest w towarzystwie pątników, uszli dzień drogi i szukali Go wśród krewnych i znajomych. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy szukając Go. Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: «Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie». Lecz On im odpowiedział: «Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?» Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany. A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu”. (Łk 2, 41-51)

Gdy zgubiłeś coś bardzo cennego, nie boisz się pytać, zaczepiać ludzi na ulicy, a nawet zamieszczać ogłoszenia w gazetach. Jesteś niezmordowany w poszukiwaniu utraconego skarbu. Tak bardzo go potrzebujesz, że trudno sobie wyobrazić dalsze życie bez niego. Obyś chociaż raz z takim zapałem i pragnieniem szukał Boga.

Ojcze nasz...

Zdrowaś Maryjo... x10

Chwała Ojcu...

O mój Jezu...

Pod Twoją Obronę...
Część 2
Wstęp
Uczyń znak krzyża i odmów:

Wierzę w Boga Ojca... (na krzyżyku)

Ojcze nasz...

Zdrowaś Maryjo... (za pogłębienie wiary)
Zdrowaś Maryjo... (za pogłębienie nadziei)
Zdrowaś Maryjo... (za pogłębienie miłości)

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu, jak była na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.

O mój Jezu przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze do nieba i dopomóż szczególnie tym, którzy najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia.
Chrzest Pana Jezusa w Jordanie
„Gdy więc lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w sercach co do Jana, czy nie jest Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: «Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On chrzcić was będzie Duchem Świętym i ogniem. Ma On wiejadło w ręku dla oczyszczenia swego omłotu: pszenicę zbierze do spichlerza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym». Wiele też innych napomnień dawał ludowi i głosił dobrą nowinę. Kiedy cały lud przystępował do chrztu, Jezus także przyjął chrzest. A gdy się modlił, otworzyło się niebo i Duch Święty zstąpił na Niego, w postaci cielesnej niby gołębica, a nieba odezwał się głos: «Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie». Sam zaś Jezus rozpoczynając swoją działalność miał lat około trzydziestu”. (Łk 3, 15-18.21-23)

Cieszysz się nowymi rzeczami, osiągnięciami, może już coraz większą wolnością i swobodą. Pojawiają się nowe okazje, życie idzie do przodu, tak wiele przed Tobą, tak wiele oczekiwań i pragnień. Czy jednak potrafisz się zatrzymać i docenić to co już posiadasz? Jezus przyjął chrzest i usłyszał, że jest umiłowanym Synem. Ciebie też ochrzczono, ale czy dociera do Ciebie, że jesteś umiłowanym dzieckiem Ojca? Te słowa nie były tylko do Jezusa, one są też do mnie. Czy to w ogóle coś dla mnie znaczy?

Ojcze nasz...

Zdrowaś Maryjo... x10

Chwała Ojcu...

O mój Jezu...
Objawienie się Pana Jezusa na weselu w Kanie
„Trzeciego dnia odbywało się wesele w Kanie Galilejskiej i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: «Nie mają już wina». Jezus Jej odpowiedział: «Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja?» Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie». Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzekł do nich Jezus: «Napełnijcie stągwie wodą!» I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: «Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu!» Oni zaś zanieśli. A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem – nie wiedział bowiem, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli – przywołał pana młodego i powiedział do niego: «Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory». Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie”. (J 2, 1-11)

Wiele osób swoje życie zamienia w wygodne bunkry, schrony, dobrze strzeżone oazy. Wielu ludzi chce żyć spokojnie, wygodnie, bezkonfliktowo, bezstresowo, radośnie. Dlatego nie interesują się nikim innym. Wolą unikać kłopotów. Niczym nic chcą się dzielić. Młodzi z Kany Galilejskiej nie zamknęli swojego życia, swojej radości, swojego szczęścia przed innymi. Wręcz przeciwnie: zaprosili bardzo wielu, aby dzielić z nimi swoje dobra, aby ich nakarmić i napoić. Człowiek, który zamyka swoje drzwi przed ludźmi, zawsze zamyka je także przed Bogiem.

Ojcze nasz...

Zdrowaś Maryjo... x10

Chwała Ojcu...

O mój Jezu...
Głoszenie Królestwa Bożego i wzywanie do nawrócenia
„I obchodził Jezus całą Galileę, nauczając w tamtejszych synagogach, głosząc Ewangelię o królestwie i lecząc wszystkie choroby i wszelkie słabości wśród ludu. A wieść o Nim rozeszła się po całej Syrii. Przynoszono więc do Niego wszystkich cierpiących, których dręczyły rozmaite choroby i dolegliwości, opętanych, epileptyków i paralityków, a On ich uzdrawiał. I szły za Nim liczne tłumy z Galilei i z Dekapolu, z Jerozolimy, z Judei i z Zajordania”. (Mt 4, 23-25)

Sam wybierasz, który telewizyjny kanał będziesz oglądał, jakiej stacji radiowej będziesz słuchał, jaką kupisz gazetę. Sam decydujesz, z kim umówisz się na spotkanie, na rozmowę, do kogo napiszesz list. Sam musisz zdecydować, jaki cel będzie miało twoje życie, jakimi drogami będziesz wędrował do wyznaczonego celu. Musisz zdecydować, kogo wybierzesz, komu uwierzysz, kogo posłuchasz. Są decyzje małej wagi, ale są też i wielkiej, podejmując je, kieruj się mądrością, bowiem każda z nich ma swoje konsekwencje, a życie masz tylko jedno i żaden dzień już się nie powtórzy. Pamiętaj, co człowiek sieje, to zbierać będzie.

Ojcze nasz...

Zdrowaś Maryjo... x10

Chwała Ojcu...

O mój Jezu...
Przemienienie na górze Tabor
„Po sześciu dniach Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i brata jego Jana i zaprowadził ich na górę wysoką, osobno. Tam przemienił się wobec nich: twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło. A oto im się ukazali Mojżesz i Eliasz, którzy rozmawiali z Nim. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: «Panie, dobrze, że tu jesteśmy; jeśli chcesz, postawię tu trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza». Gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: «To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!» Uczniowie, słysząc to, upadli na twarz i bardzo się zlękli. A Jezus zbliżył się do nich, dotknął ich i rzekł: «Wstańcie, nie lękajcie się!» Gdy podnieśli oczy, nikogo nie widzieli, tylko samego Jezusa”. (Mt 17, 1-8)

Zmiany fizyczne będą następowały samorzutnie, bez pytania o twoją zgodę. Pojawią się pierwsze zmarszczki, pierwsze siwe włosy, szczupłość może się zamienić w otyłość. Poczujesz, że ubywa ci sił, że nie jesteś już w stanie wbiegać na schody po kilka stopni naraz. Jednak zmiany duchowe będą zależały od ciebie. Od tego, czy znajdziesz czas na chwilę samotności, modlitwy, zamyślenia, na spowiedź i Eucharystię. Świętym nie zostaje się przez przypadek ani przez pomyłkę. To tobie musi zależeć na przemianie. Uczniowie musieli pokonać trud wejścia na wysoką górę, aby doświadczyć chwały Bożej, czy ja nie wycofuję się, gdy Bóg zaprasza mnie na taką górę? Może widzę tylko trud, a nie potrafię dojrzeć dobra, które na mnie czeka, gdy się on już skończy?

Ojcze nasz...

Zdrowaś Maryjo... x10

Chwała Ojcu...

O mój Jezu...
Ustanowienie Eucharystii będącej sakramentalnym wyrazem misterium paschalnego
„A gdy jedli, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał i dał im mówiąc: «Bierzcie, to jest Ciało moje». Potem wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie dał im, i pili z niego wszyscy. I rzekł do nich: «To jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana. Zaprawdę, powiadam wam: Odtąd nie będę już pił z owocu winnego krzewu aż do owego dnia, kiedy pić go będę nowy w królestwie Bożym»„. (Mk 14,22-25)

Głód jest doznaniem bardzo dokuczliwym. Człowiek źle się czuje, kiedy ma pusty żołądek. Wtedy nie potrafi skoncentrować się na niczym. Ale też choćby miał pełny brzuch, to jest jeszcze inny głód, jest to głód duszy, która pragnie kochać i być kochana. Dopóki on nie będzie zaspokojony, nie będę szczęśliwy. Jak go zapełnić? Dawaj siebie innym, dziel się sobą, pomagaj, bo miłość to taka rzecz, która się mnoży tylko wtedy, gdy się ją dzieli.

Ojcze nasz...

Zdrowaś Maryjo... x10

Chwała Ojcu...

O mój Jezu...

Pod Twoją Obronę...
Część 3
Wstęp
Uczyń znak krzyża i odmów:

Wierzę w Boga Ojca... (na krzyżyku)

Ojcze nasz...

Zdrowaś Maryjo... (za pogłębienie wiary)
Zdrowaś Maryjo... (za pogłębienie nadziei)
Zdrowaś Maryjo... (za pogłębienie miłości)

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu, jak była na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.

O mój Jezu przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze do nieba i dopomóż szczególnie tym, którzy najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia.
Modlitwa Pana Jezusa w Ogrójcu
„A kiedy przyszli do ogrodu zwanego Getsemani, rzekł Jezus do swoich uczniów: «Usiądźcie tutaj, Ja tymczasem będę się modlił». Wziął ze sobą Piotra, Jakuba i Jana i począł drżeć, i odczuwać trwogę. I rzekł do nich: «Smutna jest moja dusza aż do śmierci; zostańcie tu i czuwajcie!» I odszedłszy nieco dalej, upadł na ziemię i modlił się, żeby – jeśli to możliwe – ominęła Go ta godzina. I mówił: «Abba, Ojcze, dla Ciebie wszystko jest możliwe, zabierz ten kielich ode Mnie! Lecz nie to, co Ja chcę, ale to, co Ty [niech się stanie]!» Potem wrócił i zastał ich śpiących. Rzekł do Piotra: «Szymonie, śpisz? Jednej godziny nie mogłeś czuwać? Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe». Odszedł znowu i modlił się, powtarzając te same słowa. Gdy wrócił, zastał ich śpiących, gdyż oczy ich były snem zmorzone, i nie wiedzieli, co Mu odpowiedzieć. Gdy przyszedł po raz trzeci, rzekł do nich: «Śpicie dalej i odpoczywacie? Dosyć! Przyszła godzina, oto Syn Człowieczy będzie wydany w ręce grzeszników. Wstańcie, chodźmy, oto zbliża się mój zdrajca»„. (Mk 14, 32-42)

Czy nie masz czasem tak, że wiesz co jest słuszne, ale nie reagujesz, bo boisz się opinii innych? Czy nie wycofujesz się, gdy inni mają odmienne zdanie? No bo po co się narażać na odrzucenie czy krytykę. Tymczasem Jezus cierpi w Ogrójcu, bo widzi konsekwencje swojej decyzji, ale ostatecznie wybiera to co słuszne, nawet jeśli będzie Go to kosztować utratę życia. Ile mnie kosztuje wierność prawdzie? Czy w chwilach, gdy trzeba o nią zawalczyć uciekam, czy – jak Jezus – trwam przy niej do końca?

Ojcze nasz...

Zdrowaś Maryjo... x10

Chwała Ojcu...

O mój Jezu...
Biczowanie Pana Jezusa
„Piłat, chcąc zadowolić tłum, uwolnił Barabasza, Jezusa zaś kazał ubiczować i wydał na ukrzyżowanie”. (Mk 15, 15)

Boisz się cierpienia. To normalne. To bardzo ludzkie. Wołałbyś go uniknąć i próbujesz to robić, ale ono powraca. Jak nie ma zwycięstwa bez walki, tak nie ma życia bez cierpienia. Jeżeli uciekniesz od niego dzisiaj, powróci jutro. Nie chodzi więc o to, aby go unikać za wszelką cenę, ale aby umieć je przyjmować z godnością. Jezus też cierpiał i zawsze cierpi ilekroć ty cierpisz. Zobacz, że w strapieniach nigdy nie jesteś sam. A jeśli przeżywasz je z Jezusem, zawsze z tego – prędzej czy później – wyniknie z tego dobro.

Ojcze nasz...

Zdrowaś Maryjo... x10

Chwała Ojcu...

O mój Jezu...
Cierniem ukoronowanie Pana Jezusa
„Żołnierze zaprowadzili Go na wewnętrzny dziedziniec, czyli pretorium, i zwołali całą kohortę. Ubrali Go w purpurę i uplótłszy wieniec z ciernia włożyli Mu na głowę. I zaczęli Go pozdrawiać: «Witaj, Królu Żydowski!» Przy tym bili Go trzciną po głowie, pluli na Niego i przyklękając oddawali Mu hołd. A gdy Go wyszydzili, zdjęli z Niego purpurę i włożyli na Niego własne Jego szaty”. (Mk 15, 16-20)

Chciałbyś, żeby mówiono o tobie w telewizji, żeby pisano o tobie w gazetach, żeby ludzie rozpoznawali cię, kiedy idziesz ulicą, żeby prosili cię o autografy. Chciałbyś być znany i podziwiany, mieć wielkie bogactwa. Tylko że nie zawsze ten, kto jest bogaty i wzbudza powszechne zainteresowanie, jest szczęśliwy. Pamiętaj, że ludzie, którzy jednego dnia klaskają i wiwatują na twoją cześć, już drugiego dnia mogą o tobie zapomnieć. Prawdziwie bogatym nie jest ten, kto zdobył bogactwa, ale ten, kto nawet jeśli został wszystkiego pozbawiony, potrafi przyjąć to z godnością.

Ojcze nasz...

Zdrowaś Maryjo... x10

Chwała Ojcu...

O mój Jezu...
Droga Krzyżowa Pana Jezusa
„Gdy Go wyprowadzili, zatrzymali niejakiego Szymona z Cyreny, który wracał z pola, i włożyli na niego krzyż, aby go niósł za Jezusem. A szło za Nim mnóstwo ludu, także kobiet, które zawodziły i płakały nad Nim. Lecz Jezus zwrócił się do nich i rzekł: «Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi!»„. (Łk 23, 26-28)

Lubisz komfort i wygodę, najlepiej już nie chodzić pieszo, bo to męczy, tylko przemieszczać się samochodem czy samolotem. Jednak najważniejsze rzeczy zdobywa się z trudem, ten kto od niego ucieka nigdy nie osiągnie wielkich rzeczy. Jeśli uciekam od wysiłku, wymagań i pracy nad sobą, powinienem nad sobą zapłakać.

Ojcze nasz...

Zdrowaś Maryjo... x10

Chwała Ojcu...

O mój Jezu...
Ukrzyżowanie i Śmierć Pana Jezusa
„Gdy przyszli na miejsce, zwane «Czaszką», ukrzyżowali tam Jego i złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej Jego stronie. Lecz Jezus mówił: «Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią». Potem rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając losy. Jeden ze złoczyńców, których [tam] powieszono, urągał Mu: «Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas». Lecz drugi, karcąc go, rzekł: «Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież – sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił». I dodał: «Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa». Jezus mu odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju». Było już około godziny szóstej i mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Słońce się zaćmiło i zasłona przybytku rozdarła się przez środek. Wtedy Jezus zawołał donośnym głosem: «Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego». Po tych słowach wyzionął ducha. Na widok tego, co się działo, setnik oddał chwałę Bogu i mówił: «Istotnie, człowiek ten był sprawiedliwy»„. (Łk 23, 33-34.39-47)

Masz swoje plany, marzenia, pomysły na życie. Tyle jeszcze czasu przed tobą więc trzeba korzystać z życia! A co by było, gdybyś miał nie dożyć jutra, gdyby twoje życia miało się niebawem zakończyć? Czy jesteś na to gotowy? Jezus mimo cierpienia, z miłością oddał swego ducha Ojcu, czy ja dziś mógłbym tak samo oddać Bogu swojego ducha? Czy w ogóle Bóg jest dla mnie Ojcem? Jeśli nie, trzeba jak najszybciej to zmienić.

Ojcze nasz...

Zdrowaś Maryjo... x10

Chwała Ojcu...

O mój Jezu...

Pod Twoją Obronę...
Część 4
Wstęp
Uczyń znak krzyża i odmów:

Wierzę w Boga Ojca... (na krzyżyku)

Ojcze nasz...

Zdrowaś Maryjo... (za pogłębienie wiary)
Zdrowaś Maryjo... (za pogłębienie nadziei)
Zdrowaś Maryjo... (za pogłębienie miłości)

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu, jak była na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.

O mój Jezu przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze do nieba i dopomóż szczególnie tym, którzy najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia.
Zmartwychwstanie Pana Jezusa
„A pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: «Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono». Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył. Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, które mówi, że On ma powstać z martwych”. (J 20, 1-9)

W życiu obecne jest zmaganie: dobra ze złem, miłości z nienawiścią, prawdy z kłamstwem, sprawiedliwości z przemocą. To wszystko jednak się skończy, prędzej czy później. Życie na ziemi dobiegnie końca, a to co po nim będzie, zależeć będzie od tego, jak zachowywałem się podczas tych zmagań. Czy wybierałem dobro, zamiast zła; miłość, zamiast nienawiści; prawdę, zamiast kłamstwa; sprawiedliwości, zamiast przemocy? To co wybierałem i czym się kierowałem, w taką rzeczywistość przejdę: do miejsca miłości, prawdy, sprawiedliwości albo do miejsca nienawiści, kłamstwa i przemocy. Zmartwychwstanę do życia lub do potępienia.

Ojcze nasz...

Zdrowaś Maryjo... x10

Chwała Ojcu...

O mój Jezu...
Wniebowstąpienie Pana Jezusa
„Potem rzekł do nich: «To właśnie znaczyły słowa, które mówiłem do was, gdy byłem jeszcze z wami: Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach». Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma, i rzekł do nich: «Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie, w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jerozolimy. Wy jesteście świadkami tego. Oto Ja ześlę na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż będziecie przyobleczeni mocą z wysoka». Potem wyprowadził ich ku Betanii i podniósłszy ręce błogosławił ich. A kiedy ich błogosławił, rozstał się z nimi i został uniesiony do nieba. Oni zaś oddali Mu pokłon i z wielką radością wrócili do Jerozolimy, gdzie stale przebywali w świątyni, wielbiąc i błogosławiąc Boga”. (Łk 24, 44-53)

Tyle jest rzeczy, które oferuje ci ten świat: atrakcyjnych, przyjemnych, pożytecznych. Wybierasz pełną garścią. Patrzysz na nie z zachwytem i nimi żyjesz. Osądzasz je jako dobre. Nie zatrzymuj jednak swojego wzroku na ziemi. Nie patrz tylko pod nogi i przed siebie. Przynajmniej od czasu do czasu popatrz w górę. A wtedy zobaczysz niebo, które jest symbolem tego, gdzie jest twoja ojczyzna. Czy to wszystko czym żyjesz, przybliża ciebie do ojczyzny w niebie, czy oddala?

Ojcze nasz...

Zdrowaś Maryjo... x10

Chwała Ojcu...

O mój Jezu...
Zesłanie Ducha Świętego
„Kiedy nadszedł wreszcie dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też języki jakby z ognia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich spoczął jeden. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić”. (Dz 2, 1-4)

Aby odkryć prawdę, trzeba jej szukać. Aby ją głosić, trzeba ją najpierw zrozumieć. Aby żyć prawdą, trzeba ją przyjąć i w nią uwierzyć. Wszystko to zaczyna się jednak od wskazania prawdy i tego co do niej prowadzi. Potrzebujesz Ducha Świętego, ducha Prawdy, który uzdalnia do poznania tego co jest życiem i co ku niemu prowadzi. On chce przyjść, ale czy ty chcesz Go przyjąć? Czy zapraszasz Go do swojego serca i prosisz o pomoc?

Ojcze nasz...

Zdrowaś Maryjo... x10

Chwała Ojcu...

O mój Jezu...
Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny
„Maryja rzekła: «Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy. Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej. Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia, gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny. Święte jest Jego imię – a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia [zachowuje] dla tych, co się Go boją. On przejawia moc ramienia swego, rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich. Strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych. Głodnych nasyca dobrami, a bogatych z niczym odprawia. Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na miłosierdzie swoje – jak przyobiecał naszym ojcom – na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki».” (Łk 1, 46-55)

Medal, order, dyplom, wyróżnienie, nagroda za wiele lat dobrej pracy, za wzorową postawę, za dobre wyniki. Lubisz wyróżnienia, cieszysz się nimi i chcesz dla nich pracować. Ale czy potrafisz podjąć wysiłek dla nagrody, którą otrzymasz w niebie? Czy potrafisz postarać się o coś, za co nikt na ziemi ciebie nie nagrodzi? Wydaje się czasem, że jakieś dobro było podjęte na marne, bo nikt tego nie zauważył, ale tak nie jest. Widział to Bóg, a nagroda czeka w niebie, bo na ziemi jeszcze nie została odebrana.

Ojcze nasz...

Zdrowaś Maryjo... x10

Chwała Ojcu...

O mój Jezu...
Ukoronowanie Najświętszej Maryi Panny na Królową Nieba i Ziemi
„Wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami,na na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu”. (Ap 12, 1)

Boży paradoks. Maryja, która na ziemi była tylko służebnicą Pańską, która wykonywała tylko Boże polecenia, teraz zostaje ogłoszona Królową Nieba i Ziemi. Uboga Dziewczyna z Nazaretu staje się Królową wszechświata. Najpokorniejsza starła głowę szatana. Ta, która na ziemi nie dostąpiła wielkich zaszczytów, której życia świat nie zauważył, która nie była rozpoznawalna, dostąpiła po śmierci tak wielkiej nagrody. Rozumiesz to? Bądź pokorny, czyń dobro, unikaj zła, kieruj się miłością i nie dąż za wszelką cenę do zaszczytów, a nagroda ciebie nie ominie.

Ojcze nasz...

Zdrowaś Maryjo... x10

Chwała Ojcu...

O mój Jezu...

Pod Twoją Obronę...